Depresja i ciało

„Depresja stała się tak powszechną przypadłością, że pewien psychiatra
opisał ją wręcz jako reakcję „najzupełniej normalną”, oczywiście pod
warunkiem, że nie utrudnia nam wykonywania codziennych obowiązków”

Depresja na poziomie ciała oznacza, że osoba utraciła wewnętrzną siłę. Można to porównać (w pewnym sensie) do balonu albo opony, z których uszło powietrze. Czym jednak jest wewnętrzna siła? Objawia się ona w ciągłym przepływie impulsów i doznań z głównych ośrodków ciała do jego peryferyjnych części. To, co przemieszcza się w ciele, to ładunek energetyczny. Ów ładunek aktywizuje tkanki i mięśnie, które napotyka po drodze – wywołuje wrażenia i odczucia. Jeśli w wyniku wywołanych wrażeń nastąpi działanie, taki ładunek energetyczny nazywamy impulsem.

W stanie depresji impulsy są w znacznym stopniu zredukowane co do liczby i siły. Skutkiem tego jest wewnętrzna utrata doznań, a zewnętrznie brak działań. Stan depresji wyraźnie obniża zdolność osoby do reagowania odpowiednimi impulsami na pojawiające się bodźce zewnętrzne.

Słowo „ekspresja” oznacza siłę skierowaną na zewnątrz. Przeciwieństwem ekspresji jest impresja, czyli wrażenie. Wrażenie jest rezultatem zewnętrznej siły oddziałującej na ciało. W żywym organizmie każde doznane wrażenie wywołuje reakcję. Aby przedmiot zareagował na oddziaływanie, musi istnieć w nim wewnętrzna siła. Napompowany balon zareaguje na naciśnięcie go palcem i ugnie się pod nim. Gdy nacisk ustanie, wróci do swojego kształtu. Balon, z którego uszło powietrze nie ugnie się pod naciskiem palca.

Według Lowena, jeśli człowiek pogrąża się w depresji, oznacza to, że nie stoi na własnych nogach. To oznaka braku wiary w siebie i rezygnacji z niezależności w zamian za obietnicę spełnienia, którego ma nadzieję doświadczyć dzięki innym ludziom (bowiem podejmowane przez osobę wysiłki się załamały, a iluzje zostały rozwiane). Jednak stan ten może otworzyć drogę do nowego, lepszego życia – jeśli właściwie ją zrozumiemy i poczynimy odpowiednie kroki. Kryzys jest najlepszą okazją do rozwoju – oznacza po prostu, że coś, co do tej pory działało, przestało działać. Na szczęście możemy nauczyć się działać inaczej – w lepszy dla siebie sposób.

Alexander Lowen – amerykański psychiatra i terapeuta, twórca bioenergetyki. Bioenergetyka jest sposobem rozumienia osobowości w kategoriach ciała i jego energetycznych procesów.